Zagrożenia - i jak ich uniknąć

Udzielam czasami porad na niektórych forach związanych z webmasteringiem i systemami CMS i bardzo często natykam się na pytania typu "klient, któremu zrobiłem stronę chce innych kolorów na przyciskach - jak to zrobić?" - czyli pytania rodem z przedszkola - ale jednocześnie sugerujące, że pytający ma klienta, a więc wykonał komercyjnie stronę internetową... Czasem zastanawiam się czy głupszy jest ten, który podjął się przerastającego go zadania czy ten, kto zamówił u amatora stronę internetową - jeden z najistotniejszych elementów biznesu w dzisiejszych czasach...

W kilku miejscach wspomniałem o wysypie domorosłych webmasterów, którzy nie mając zielonego pojęcia o programowaniu, marketingu w sieci czy pozycjonowaniu sprzedają nieświadomym nabywcom gotowe, zazwyczaj darmowe szablony do Wordpressa. Cała ich praca polega wtedy na podmianie tekstu oraz zdjęć na gotowej stronie. Gorzej gdy ten szablon nie jest darmowy - tylko komercyjny i domorosły webmaster zwyczajnie ukradł tę pracę i zaoferował jako swoją...

Legalność oprogramowania, zdjęć, grafik...

Co ciekawe w dzisiejszych czasach w większości firm zwraca się uwagę na legalność oprogramowania - ale w przypadku strony internetowej (która też może być traktowana jako oprogramowanie - sklep, cms, komponenty, moduły) jest pełen luz - "syn znajomego się zna i zrobi nam stronę" :) Oczywiście korzystanie z nielegalnie pozyskanych komponentów naraża firmę na kłopoty prawne - to samo dotyczy użytych do strony zdjęć i grafik (często firma nawet nie pyta skąd webmaster pozyskał "te fajne fotki na stronę główną"). Ale prawo to nie moja broszka i nie będę o nim pisał. Korzystanie z takich "pirackich" stron naraża też nabywcę na problemy nieco innej natury i o tym kilka słów znajdziecie poniżej.

Otóż tak jak znajdziemy w internecie masę stron "warezowych" z pirackimi programami i grami tak samo bez trudu możemy znaleźć strony z różnymi skryptami - komercyjnymi stronami internetowymi i płatnymi dodatkami do nich (sklepy, galerie i tak dalej). Są to tzw  wersje "nulled" - pozbawione zabezpieczeń. I właśnie stamtąd ściągane są gotowe strony, które później oferowane są klientom jako własne dzieło ;)

Skutki

Nietrudno się domyślić, że te "lewe" skrypty nie są umieszczane na serwerach przez filantropów. Niemal każdy szablon lub komponent znaleziony na "pirackiej stronie" zawiera jakąś niespodziankę, która wyjdzie później podczas użytkowania witryny. Jakie to niespodzianki? Otóż wachlarz jest dość szeroki - od skryptów, które pozwolą dobrać się do danych klientów na Twoim serwerze, poprzez skrypty wyświetlające reklamy, ściągające wirusy, wysyłające spam z Twojego adresu albo kopiące na Twojej domenie kryptowalutę - możliwości są nieograniczone. Wystarczy spojrzeć na fora internetowe i problemy ze "zhakowanymi" witrynami - lwia część tych problemów to właśnie użycie nieautoryzowanych elementów pozyskanych z dziwnych źródeł. Bardzo często kłopoty pojawiają się po jakimś czasie - na serwerze znajduje się ukryty kod dający określone możliwości ale hakerzy czekają aż Twoja witryna zacznie się reklamować, pozycjonować, nabierać wartości i zwiększy liczbę odwiedzających. I na przykład po pół roku zupełnie przypadkowo zauważasz, że pod Twoją domeną wyświetlają się np. reklamy do serwisów porno. 

Jeśli Google zauważy że coś jest z Twoją stroną nie tak - wtedy internauci dostaną ostrzeżenie przed wejściem pod Twój adres ("Uwaga - ta strona mogła paść ofiarą hakerów") - to mocno szarpie wizerunkiem firmy zwłaszcza, że usunięcie ostrzeżenia nastąpi dopiero po wykonaniu kilku czynności i może trwać kilka - kilkanaście dni, zależnie od szybkości (i skuteczności) reakcji Waszego webmastera.

Procederem udostępniania takich komercyjnych elementów zajmują się całe organizacje. Doskonale zdają sobie sprawę z tego, że na przykład popularny, płatny szablon ściągnie z ich strony za darmo "janusz" który nie zauważy złośliwego kodu w źródle (to nawiasem mówiąc może być trudne nawet dla profesjonalisty) i wgra taką witrynę na serwer swojego klienta. To samo dotyczy komercyjnych komponentów. Jeżeli ktoś "zrobił" ci stronę za kilkaset złotych, a zawiera ona komponenty (np zaawansowane moduły galerii, portfolio, katalogi) które zwykle kosztują kilkadziesiąt/kilkaset dolarów to jest jasne, że:

a. nie zrobił ich (bo nie potrafi - a nawet jeśli to stworzenie od podstaw np rozbudowanej galerii to długi i kosztowny proces)

b. nie kupił ich - bo nie zarobiłby na usłudze (a więc być może ukradł)

Jeśli nie uzyskaliśmy informacji skąd pochodzą dane elementy witryny (jak i cała strona) to nie tylko pytamy wykonawcę skąd wzięły się zdjęcia, grafiki, galerie, formularze, skrypt sklepu i dodatki do niego (np. systemy płatności, rozbudowany konfigurator produktu etc.) ale też umieszczamy wszystkie te informacje w umowie z odpowiednimi zastrzeżeniami. W razie kłopotów warto mieć na papierze kto i za co odpowiada.

Dobry webmaster sam poinformuje cię o tym z jakiego oprogramowania będzie korztystać Twoja strona - wymieni wszystkie użyte komponenty oraz elementy multimedialne z zaznaczeniem ich źródła i praw autorskich.

W razie pytań - skorzystaj z formularza na dole lub przejdź do zakładki kontakt.

Nagłówki - budowanie treści
Poprzedni post

Nagłówki - budowanie treści

Leave review
Jeśli zamierzasz stworzyć swoją pierwszą stronę to...
Czytaj dalej
Pola dodatkowe
Następny post

Pola dodatkowe

Leave review
Pola dodatkowe - przydatna funkcja Joomla! CMS, dz...
Czytaj dalej

0/249

0/2200

Często czytane:

Polecane Strony:

Strona uroczej willi w Białym Dunajcu - dobre miejsce wypadowe zarówno na górskie wycieczki jak i na  weekend we dwoje w Tatrzańskich okolicach

Swego czasu pomogłem stworzyć stronę dla wolontariatu w Nowodworze, a że jestem pod wrażeniem pracy jaką wykonują wolontariusze to zachęcam do zapoznania się z ich najnowszymi działaniami:

Strony "przemysłowe" są zazwyczaj nudne - bo i tematyka z reguły nie jest porywająca. A tą stroną chciałem udowodnić, że może być nowocześnie i ciekawie nawet jeśli ktoś oferuje balustrady stalowe:

Strona trenerki personalnej z Łodzi - blog, galerie i strony ofertowe. Prosta, "wszystkomająca" strona:

Ocena 5 (1 Głosy)